Podsumowanie roku 2012 oraz cele na 2013 rok

with Brak komentarzy

W mijającym już roku zdobywałam sprzęt treningowo – startowy. Po kilku latach marzeń, stałam się właścicielką KROSSA level a7 :)

W niedługim czasie po zakupie KROSSA trafiła się okazja kupna roweru szosowego, tym razem używanego ale w świetnym stanie TREKa Lexa S.

Dodatkową zdobyczą były dwa starty w zawodach „niższej rangi”, czyli w I etapie Tour de Podhale (2.miejsce :P ) oraz MTB XCE Szczawnica (również 2.miejsce). Udało mi się również zrealizować plan wyjazdu na Turbacz, i to dwa razy :D i łyknęłam bakcyla na jazdę po górach, choć na HT ciało wytrzęsione do bólu!

 

Cele, cele, cele…

Rok 2013 zbliża się nieubłaganie, zaopatrzona w wiedzę teoretyczną po przeczytaniu kilku pozycji stricte rowerowych i treningowych zabrałam się do roboty.

Od listopada zaczęłam chodzić na siłownię 2x w tygodniu po 1,5h – gdzie wykonuję ćwiczenia siłowe ogólnorozwojowe, z lekkim naciskiem na nogi i ramiona.

Jeśli zima pozwoli, to zacznę uprawiać narciarstwo biegowe, tudzież marszobiegi.

A wszystko to bo… chciałabym wystartować w kilku maratonach MTB i kilku szosowych o ile zdrowie i forma pozwoli. Byłoby miło „podpiąć” się pod jakiś team, a w okolicy działają dwa – jeden mniej a drugi bardziej prężnie.

W najbliższych dniach naszkicuję treningi, które zdążyłam zrobić, oraz być może napiszę kilka recenzji / testów używanych przeze mnie „rzeczy treningowych”.

Do przeczytania!

Baba na rowerze :-)