Podhale Tour – Etap I

50 Przeczytano

Pierwszy start w końcu mam za sobą. Był to pierwszy etap rodzimego Podhale Tour, którego formuła jest oparta na czasówce przez 37km. Organizatorzy postanowili nam wejść mocno w nogi już na pierwszym etapie, który był mocno interwałowy.
Następny etap już za tydzień – czyli niewiele czasu zostało mi na regenerację, trening wytrzymałościowy i poćwiczenie techniki podjazdu, którego szczerze nienawidzę ;-)
Pogoda na pierwszym kilometrze też nie rozpieszczała, było zimno i do tego padało :( ale na szczęście okazało się, że po tym kilometrze było sucho).
Przeraziłam się widząc na liczniku przy zjeździe 67.3km ale jazda to jazda ;-) gdzieniegdzie miałam strach jak widziałam ostry zakręt na zjeździe a na drodze leżały pozostałości po zimie – piasek…
Jak na słabe wytrenowanie pojechałam dobrze, choć mogłam lepiej, wiadomo ;-)
Open przekroczylam metę na 93 miejscu, wśród kobiet byłam 9.
Tętno lawirowało średnio na poziomie 175ud/min, max było 188(!!!)ud/min

Jest co poprawić, więc… Do dzieła :-)

Baba na rowerze.

Baba na rowerze. Posted with WordPress for BlackBerry.