My Private Tour de Pologne

154 Przeczytano

Tour de Pologne wraz z V etapem wkroczyło do Nowego Targu z rynku stworzył istny odpust. Ale za to jaki…

DSC02402

Ludzie się nie znali na tym, na czego tle się fotografowali, ale byli zadowoleni. Tylko zawodnicy schowani w autobusach, więc trzeba było się zadowolić  machinami :)

DSC02403

Znane nam kolory drużynowe Przemka Niemca

DSC02405

Extra tjuning…

DSC02407

Bez spalary przed CCC.

DSC02410

Skąd oni wiedzieli, że wygra Thor Hushovd???

DSC02418

Z cyklu: „nie wiem co to, ale chcę to mieć!” ;-) Taki dodateczek w teamie Leopard Trek

DSC02419

Właściciela tego roweru nie trzeba przedstawiać :-)

DSC02427

Rower sir „Wiggo” :-)

DSC02435

Oczekiwanie na Rafała Majkę, wtedy lidera TdP. Trwało to trochę, ale…

DSC02437

znalazłam taki oto kwiatek :D

DSC02440

Dzieciakom się nudziło i strzelały głupie miny do szyby autobusu ehehe:D

DSC02444

Jest Rafał Majka!

DSC02452

Ludzi trochę było i to nie tylko na rynku, Nowy Targu, spisałeś się!

Następnie wcieliłam się w rolę (śmiem twierdzić!) jedynej fotoreporterki na rowerze! Zrobiłam całe 52km w poszukiwaniu niepowtarzalnych kadrów, oprócz ładnie uchwyconych momentów zdobyłam szlifa na prawej nodze i łokciu, ale czego się nie zrobi dla „pamiątki”. Muszę się tym osiągnięciem pochwalić na stronie Skandii/TdP może może LangTeam to doceni…

DSC02461

Start ostry… droga na Gronków

DSC02463

347_dsc_2834

Most w Trybszu, fotka cyknięta na rozkaz córki. Fotograf: tata baby :-)

347_dsc_2845

Nice shot!

DSC02477

Moja wyczekana miejscówka :-DDSC02480

Takiego zdjęcia obciślakom dzisiaj NIKT prócz mnie nie zrobił!DSC02484

Wozy technicze…DSC02489

Pierwsza rundka w Bukowinie.DSC02498

Nawet złapałam Przemka Niemca :DDSC02515

6-osobowa ucieczka na końcówce wyścigu…

Pragnę podziękować mej siostrze, że przyłożyła telefon do telewizora i mogłam słuchać relacji LIVE z Bukowiny T. ;-)

Podsumowaniem dzisiejszego etapu – tutejsi ludzie chętnie wychodzili na ulice aby popatrzeć, dopingować kolarzy – choć kompletnie nie wiedzieli kogo dopingują, były nawet flagi i małe napisy na asfalcie (Leśnica-Groń „Majka, Kwiato;) ). Na nowotarskim rynku więcej niż samego kolarstwa było pełno wiadomo-czego, ale po co się tym denerwować, grunt, że można było sobie obejrzeć :)

Organizacyjnie (nie mówię o relacji TV, bo nie mogłam fizycznie obejrzeć) wszystko zdawało się być dopięte na ostatni guzik. No i bardzo miło było sobie strzelić fotkę z Gołym, widzieć sir. Wigginsa, kolumbijczyków Henao i Urana, Riblon… zobaczyć, że sportowcy, tak nierealni z wielkich tourów tak blisko! Wstyd byłoby być nieobecną :-)

Baba na rowerze.

(c) zdjęcia z prawami autorskimi należącymi do mojej skromnej osoby. Chcesz pożyczyć, zapytaj.