Bieg uliczny

55 Przeczytano

Strasznie się mnie dziś nie chciało na rower, popadało trochę, przez okno było strasznie zimno, więc postanowiłam wskoczyć w buty i pobiegać.

Bieg uliczny
Założenie było takie, żeby biec do widocznego w zasięgu wzroku celu, średnio wychodziło 2minuty a następnie marsz aż do osiągnięcia 125 ud/min, co udawało mi się przez pierwsze pół godziny, później tętno nie chciało spaść a i w czasie biegu było wyższe – zamiast 171ud/min było 181ud/min. Na szczęście byłam blisko „siłowni” więc poćwiczyłam brzuch i ręce i unormowałam tętno. Zajęło mi to 9min.

Na domiar złego włączyłam gps trochę za późno, więc śmiało mogę się pochwalić 4km + :P

Reszta czasu to droga powrotna zahaczając o piekarnię i świeże bułki :-)))