Ku przestrodze…

17 Przeczytano

Na facebooku zobaczyłam taką przestrogę – postanowiłam się do niej włączyć. Bo nie mogę zrozumieć dlaczego jakoś organizatorzy masowych biegów są w stanie zabezpieczyć trasę, opłacić policję i karetki pogotowia a organizatorzy maratonów kolarskich mają to w poważaniu? Owszem, jakaś karetka się znajdzie, ale jak wygląda zabezpieczenie drogi? Tak, że jak się zderzysz z samochodem to „zderzenie z takim autem będzie badane przez policję tak jak normalny wypadek drogowy bez uwzględniania wyścigu„. To są jakieś żarty?

Proszę, przeczytajcie dokładnie i jeśli się zgadzacie z przesłaniem, udostępnijcie dalej!

Ku przestrodze dla kolarzy amatorów ( głównie szosowców ) 

Drodzy kolarze amatorzy! Jeżeli startujecie w maratonach szosowych (mtb też się to tyczy ale w mniejszym zakresie) w naszym pięknym kraju to pamiętajcie, że:

1. organizator najczęściej nie ma ubezpieczenia OC dla zawodników, (niektórzy organizatorzy największego w Polsce cyklu go nie mieli!)

2. imprezy są organizowane przy otwartym ruchu ulicznym i zabezpieczenie w postaci pilota zupełnie nie zobowiązuje organizatora do niewpuszczania aut naprzeciw jadącym zawodnikom, zderzenie z takim autem będzie badane przez policję tak jak normalny wypadek drogowy bez uwzględniania wyścigu,

3. organizator najczęściej ma ubezpieczenie NNW przeznaczone dla zawodników z WYŁĄCZENIEM odpowiedzialności ubezpieczyciela za szkody wyrządzone w związku ze ściganiem się (!!!),

4. organizator w sposób dowolny zmienia sobie regulamin na stronie internetowej nikogo o tym nie informując.

Jeżeli, ktoś z was chce, żeby jego zdrowie/życie/rower był należycie ubezpieczony musi koniecznie ubezpieczyć się samodzielnie. Koniecznie też należy w tej sytuacji sprawdzić ogólne warunki umowy aby mieć pewność, że nie ma żadnych wyłączeń odpowiedzialności.
Na razie to tyle. Pewnie za czas jakiś, w przypływie wolnego czasu napiszę szerszy artykuł o tym. Może się on jednak nie ukazać przed startem kolejnego sezonu więc taką krótką notkę piszę już teraz 

PS 1… nie może być tak, że kolarz amator przez orga jest traktowany jako śmieć, który ma przynieść w zębach pieniądze a organizator inkasent od wszystkiego umywa ręce…. 

PS 2… jako że sprawa dotyczy jednego z naszych podopiecznych, który uległ wypadkowi na Road Maratonie w Srebrnej Górze… nie zostawimy tej sprawy i nie będziemy siedzieć cicho… może pomożemy wszystkim startującym w kolejnych sezonach… 

PS 3 Są w tym Kraju wyjątki oraz Organizatorzy na poziomie ale powinno być na odwrót… i nie wolno zabić tej tendencji i dobrego klimatu dla kolarstwa w Polsce, takim podejściem do organizacji ścigania 

Udostępniajcie kolarzom amatorom.