Cisza po burzy

39 Przeczytano

Halny sieje spustoszenia w Zakopanem, niszczy co spotka na swojej drodze; a zaledwie 24km dalej nie ma ani jednego śladu po szalonych wichurach.

Nie ma też śladu po zimie. Został lód, który sprawia, że każdy trening na zewnątrz jest walką o przetrwanie, o bezglebowe bieganie. Śliska nawierzchnia czyhała bezlitośnie na moje osłabione kolano i kostki, skutecznie demobilizowała do wypełnienia poleceń.

Słońce ładnie świeci ale na próżno, bo lód pozbawił mnie radości z życia :(

Baba na rowerze. Posted with WordPress for BlackBerry.