Gdzie ta zima?

with Brak komentarzy

Codziennie, w każdej godzinie dnia we internetach znajdzie się ktoś, kto próbuje wmówić całemu społeczeństwu, że brak zimy jest fajny, bo można jeździć na rowerze.

Brak śniegu jest fajny, bo można jeździć po brudnym od roztopionego śniegu asfalcie na rowerze.

Szlag mnie trafia!

Zima jest od tego, żeby było zimo, dwa metry śniegu i -20 stopni Celsjusza !

Taka ma być zima!

A później powtórzy się scenariusz z zeszłego roku, wiosna będzie obfitować w super wysokie do 10 stopni na plusie, jesienne ubrania będą cały czas w użytku a zawody z marca przeniesione na najbliższy możliwy termin.

Wpływu na pogodę niestety nie mamy, ale jak się cieszycie na ciepłą zimę, to później nie narzekajcie na brak wiosny i byle jakie lato. Jeśli zaś pory roku się przesuwają o jeden miesiąc, to jeszcze tylko kilkadziesiąt lat, zanim ludzie się przestawią i przestaną mnie denerwować.

Przeżyję jakoś ;)

Wyczekująca zimy Baba na rowerze.