Hu hu ha, nasza zima zła!

with 7 komentarzy

Pozwolę sobie na małą dygresję dzisiaj, bo to, co się dzieje w mediach zakrawa na jedną wielką kpinę. Może patrzę na temat zimy innym okiem, bo praktycznie od początku mojego świadomego istnienia na tym świecie zima na południu Polski była surowa – był mróz i mnóstwo śniegu. Ostatnie 5 lat, zegar biologiczny Matki Natury się z lekka poprzestawiał (delikatnie mówiąc) i możemy być świadkami wiosny na południu i „srogiej zimy” w centrum i na północy kraju.

Zdjęcie, które mnie natchnęło do dzisiejszego postu (bogdziewicz.com)

Sroga zima – parskam śmiechem, bo to komedia jest! 10 cm śniegu i -10 stopni celcjusza srogiej zimy nie czyni! Ja wiem, że Wasze centralno-północne tyłki przyzwyczajone są do łagodnej zimy ale błagam Was, nie dramatyzujcie! Podczas gdy na południu codziennie bywały ciężkie warunki, ludzie zwykli bardziej uważać na drodze, rozbijali się głównie turyści lub załadowane tiry. Ale dla was, centralnopółnocniaków to było coś w deseń „oni tam tak muszą mieć, w końcu to góry„.

Otóż nikt nic nie musi mieć i trochę mi Was żal, że na -8stC mówicie duży mróz :(

Może dzięki tej „ostrej zimie” w końcu zrozumiecie jak się czują rowerzyści z południa, gdy codziennie raczycie nas tymi maksymami „żeby jeździć, trzeba jeździć” i inne podobne. W pewnych warunkach lepiej odpuścić rower i zmienić dyscyplinę.
Na następną zimę proszę Was o trochę pokory.

Baba na rowerze. Posted with WordPress for BlackBerry.