Jak ustrzec się upadków?

59 Przeczytano

Żeby nie skłamać – nie da się. Ale można maksymalnie zminimalizować efekty upadków. Wie o tym choćby zeszłoroczna zwyciężczyni Pucharu Świata w XCO – Tanja Zakelj. Pochwaliła się na swoim fanpage’u filmem, na którym z trampoliny miała przeskoczyć przez ramię przez przeszkodę, co ma wiernie odzwierciedlić sytuację znaną większości rowerzystów klasyczne OTB. 

Będąc jeszcze na studiach licencjackich, miałam możliwość (hmm powiedzmy przymusową ;) ) uczestniczenia w zajęciach p.t.: „Nauka bezpiecznego upadania„. Zajęcia prowadzone były przez ekscentrycznego pana Profesora, były bardzo ciekawe, miejscami niebezpieczne (zwłaszcza, jak jego wyobraźnia za daleko folgowała) i uważam, że takie zajęcia powinny być wdrażane na lekcjach WF od wczesnych klas szkoły podstawowej (tak!). My, jako już dwudziestolatkowie z niskim podatkiem VAT byliśmy już neurologicznie „za starzy” na naukę pewnych wzorców. Założę się, że większość moich koleżanek i kolegów nie ćwiczy bezpiecznego upadania poza zajęciami, które skończyły się kilka lat temu.

Latający kolarz :)

Zakładając, że nie mamy pecha podczas swobodnego lotu z wysokości roweru, nie stoi nam na przeszkodzie NIC oprócz własnego strachu aby wylądować miękko, potoczyć się niczym Jackie Chan, po czym wstać jak gdyby nigdy nic, odnaleźć rower i jechać dalej.

Jednak ów właśnie strach powoduje 95% (a tylko 2% to zwyczajny pech, typu wystający element) doznanych urazów jak:

  • złamanie obojczyka
  • stłuczone i/lub złamane żebra
  • inne urazy, które dość często przytrafiają się kolarzom

Zbytnie napięcie mięśni, jako nawyk 90% ludności na świecie jest odpowiedzią organizmu na nagłe zdarzenia, które najczęściej kończą się gwałtownym zetknięciem z podłogą i nierzadko są przyczyną nieprzyjemnych wspomnień przez kilka dni, tygodni a nawet miesięcy.

Już podstawy sztuk walki nauczą nas prawidłowego przewrotu przez bark, amortyzacji upadku, które nas mogą uchronić przed niechcianymi skutkami nieuniknionego. Warunków do ćwiczenia prawidłowych wzorców podczas upadku takich jak Tanja mieć nie będziemy, więc zajęcia jiu-jitsu czy karate powinny wystarczyć, a później nauczoną technikę szlifować na puszystym śniegu (polecam) lub świeżej zielonej trawce (tylko dla gruboskórnych!).

Oto film, który skłonił mnie do dzisiejszej refleksji :)

Tymczasem trzymajcie się zdrowo i nie upadajcie na łeb, na szyję :)

Baba na rowerze.