Apel do mobilnych

with 6 komentarzy

Choć dziś mam wolne od treningu, to nie od obserwacji i wspomnień sytuacji, z jakimi idzie nam się mierzyć w sezonie mocno rowerowym. Postanowiłam to obrać w słowa.

TIROWCY, NIE TRĄBCIE NA ROWERZYSTĘ!

Wiem lub właściwie domyślam się, że trąbicie na rowerzystę, żeby mu dać znać o swoim istnieniu. Ale, drogi kierowco, uwierz, lub nie, nie w sposób nie słyszeć warkotu silnika wielkiego monstrum za plecami, a nagłe trąbnięcie ZAJE***CIE głośnym klaksonem przyprawia biednego rowerzystę o stan przed (oby) zawałowy. Mój odruch jest taki (czasami), że tracę panowanie nad kierownicą i robię tzw. rybkę – a wjechanie pod koła TIRa może być tego w linii prostej konsekwencją.

TIROWCY, NIE WYPRZEDZAJCIE ROWERZYSTY NA SIŁĘ NA WĄSKIEJ DRODZE!

To uczucie odepchnięcia i zaraz po tym zassania w stronę drugiej, nie spodziewanej przez rowerzystę naczepy poznał już chyba każdy rowerzysta. Drogi kierowco, wąskie drogi nie służą do wyprzedzania na trzeciego (rowerzysta to nie mucha), do tego Wasze wielkie maszyny nie rozpędzają się tak szybko jak Ferrari Maranello a jak wolnossący maluch. Wystarczy poczekać na pusty pas z naprzeciwka. I tak już zredukowałeś bieg.

KIEROWCY SAMOCHODÓW OSOBOWYCH / BUSÓW NIE WYPRZEDZAJCIE ROWERZYSTY TYLKO PO TO, ŻEBY ZARAZ SKRĘCIĆ W PRAWO!

Wbrew pozorom rowerzysta to nie słup, który stoi w miejscu i Twój manewr najczęściej jest wprost proporcjonalnie za wolny, aby go wykonać bez reakcji (ostrej) rowerzysty mającej na celu wytracenie prędkości. Raz w ten sposób skończyłam na karoserii samochodu, na szczęście obeszło się bez strat, ale nabawiło mnie to większej agresji do kierowców.

KIEROWCY SAMOCHODÓW OSOBOWYCH / BUSÓW NIE WYPRZEDZAJCIE ROWERZYSTY TYLKO PO TO, ŻEBY BYĆ Z PRZODU (PRZEZ CHWILĘ)!

To jest bardzo irytujące, zwłaszcza dla Was, gdy rowerzysta Was wyprzedza drugi raz, trzeci i czwarty… Przyjmijcie do wiadomości, że w ruchu miejskim, zastawionym sygnalizacjami świetlnymi to rower szybciej się przemieszcza. Zwłaszcza gdy kilka samochodów przed  Wami sygnalizacja świeci na czerwono.

ROWERZYSTO! NIE OSZCZĘDZAJ NA ODBLASKACH / OŚWIETLENIU!

Co szkodzi Ci ubrać jakiś odblask na kostkę czy ramię? Albo mieć lampkę? Zwłaszcza, gdy zamierzasz jeździć słabo oświetloną ulicą?

ROWERZYSTO! NIE WYMUSZAJ PIERWSZEŃSTWA PRZEJAZDU (ZWŁASZCZA PO CIEMKU)!

Dzisiaj widziałam przerażającą sytuację, choć nie doszło do wypadku (na szczęście). Starszy pan jadąc na przecinaku po chodniku poza terenem zabudowanym wyjechał na pasy tuż przed samochód, który na jego szczęście jechał powoli. Nawet nie zatrzymał się, słychać było tylko stukot sakwy na bagażniku, która podskakiwała na bagażniku. Oczywiście standard – zero odblasku, ciemne ubranie i brak oświetlenia. Wniosek nasuwa się sam.

DRODZY ROWERZYŚCI! NIE WYKORZYSTUJCIE SWOICH PRAW!

Prawa są dla ludzi, dzisiaj w pracy pacjentka powiedziała mi, że rowerzyści dostali więcej praw i to był błąd. Po głębszym przemyśleniu mogę się z nią zgodzić. Dlaczego? A no dlatego, że u nas kierowcy pojazdów na benzynę/ropę to wciąż dzikusy, nieprzyzwyczajeni do obecności na drodze oprócz swojej ani dawców narządów (czyt. motocyklistów) ani rowerzystów. A rowerzyści to jeszcze większe dzikusy, typowe Polaczki, które cwaniakowatość nabyły dzięki nowym prawom, które w tej dzikiej dżungli przyniosą tylko złe żniwo.

Na drodze obowiązuje zasada ograniczonego zaufania, jeśli boisz się dużych pojazdów, które wyprzedzają Cię ze zbyt dużą prędkością, zjedź na połowę swojego pasa i czuj się bezpieczniej. Jeśli jedziesz chodnikiem, pamiętaj, że nie masz na nim pierwszeństwa, bo chodnik jest dla pieszych! Jeśli wyjedziesz wprost pod koła samochodu nawet ze ścieżki (wciąż rzadka rzadkość, żeby o tym wspominać w tekście), to nie zwalaj winy tylko na kierowcę pojazdu. Twoim obowiązkiem życiodajnym jest oglądanie się na wszystkie strony!

Na koniec, taka puenta: DRODZY KIEROWCY, ROWERZYŚCI – NIEWAŻNE CZYJE PIERWSZEŃSTWO, CZYJA WINA, CZYJ POŚPIECH – W CHWILI ZDERZENIA ROWERZYSTA NIE MA SZANS Z MASĄ ŻELASTWA…

Ghost bike – pomnik – rower, pomalowany na biało postawiony w miejscu wypadku aby uczcić pamięć zmarłego tragicznie rowerzysty

Baba na rowerze.