Kampania społeczna „Dziewczyny na rowery”

with Brak komentarzy

…a właściwie to Baby na rowery ;) Grzeczne dziewczynki nie jeżdżą na rowerze. Grzeczne dziewczynki boją się podjazdów, zjazdów i błota oraz odległości większej niż 3km.

Od samego początku ideą mojego bloga było propagowanie aktywności fizycznej wśród wszystkich babeczek. Osobiście wszystko mi jedno, czy wybierasz bieganie, ćwiczenia z Chodakowską, łażenie po górach czy moje ukochane kolarstwo – jeśli pokonujesz swoje wewnętrzne bariery, już jesteś moją bohaterką dnia codziennego. Niestety bycie bohaterką narodową wymaga już z reguły zawodowstwa lub wsławienia się jakimś nadludzkim, nagłośnionym medialnie czynem (oczywiście, też możesz to zrobić).

Charakter mojej pracy uświadomił mi, że zdrowie jest bardzo kruche i jeśli nie zadbamy o nie właśnie teraz a nie „od jutra”, które przychodzi 20 lat później wraz z pierwszym skierowaniem na zabiegi – jest już za późno.

Jutro jest dziś!

Po bardzo głośnej w światku kolarskim akcji Sralpe Polska, obok której nie dało się przejść obojętnie przyszła pora na kolejną niemniej obojętną akcję, jaką jest Dziewczyny Baby na rowery (u mnie nie może być grzecznie), która poprzez wstawianie fotek na profil Sralpe ma uświadomić wszystkim, że nas, babeczek na rowerze jest jednak całe mnóstwo. Jak mrufkuf. Zachęcam Was do akcji :)

Ja, Królowa Bab na rowerze swoich włości tam jeszcze nie dałam. Jestem perfekcjonistką (patrz galeria) w kadrowaniu i byle jakiego zdjęcia tam nie dam, muszę przeszkolić jakiegoś podwładnego, który wreszcie cyknie mi fotkę godną publikacji :) Ale Wy, moje Księżniczki Babskie, pokażcie, że macie charakter, uczucie do kawałka stopu aluminium, stali tudzież karbonu. Że jesteście obok i wcale nie przezroczyste a kolorowe, silne i wolne!

Miłego, choć zapowiadającego się mokro tygodnia Wam życzę :)

Baba na rowerze :)