Do czego służą i co to są interwały siłowe?

71 Przeczytano

Krótko mówiąc, jest to wysiłek, który sprawia, że musisz rozpinać kamizelkę jadąc zadany czas pod górę i ją zapinać jak zjeżdżasz w dół, do miejsca, gdzie wszystko się zaczyna. I tak kilka razy.

Wygląda to tak: włączasz stoper (w tym przypadku 4 minuty) i jedziesz do góry, pedałując wolno, siłowo (tj.50-60 obr/min). Tętno niby nie ważne, ale warto nie przesadzić, inaczej ciężko będzie Ci zrobić np. 6 powtórzeń.

Początek interwału (4minuty)
Początek interwału (4minuty)

Mój podjazd ma średnie nachylenie 4-5%, czyli takie nic, co nieźle potrafi soki wycisnąć. W idealnej odległości od startu, bo zdążę się porządnie rozgrzać. Widoków może cudnych nie ma, ale to dobrze, pozwala to skupić mi się na treningu ;) Myślę, że ma co przesadzać z wielkością podjazdu, ma on nam zapewnić równe, stałe tempo, tętno i wystarczyć na kilka minut.

A po kilku minutach wytężonej walki następuje najprzyjemniejsze – zjazd w dół ;)

To, co tygryski lubią najbardziej :D
To, co tygryski lubią najbardziej :D

Dobijające jest to, że tak bardzo trzeba się namęczyć, żeby poczuć to kilkanaście sekund zjazdu. Z drugiej strony, w czasie zjazdu nie myśli się już o wysiłku włożonym w pchanie ciała na kółkach pod górkę i to jest w tym najpiękniejsze :)

Cała sprawa z interwałami nie kończy się na zjeździe, trzeba jeszcze odpocząć, doprowadzić tętno do ładu, świeżej krwi napuścić do nóg, wziąć łyk picia i nabrać spokojnego oddechu. I tak 8 minut po każdych 4 minutach wysiłku. Fajnie, nie?

A oto zapis treningu dla ciekawskich :)

Miłych interwałów :)

Baba na rowerze.