Czyściła Baba łańcuch…

19 Przeczytano

Wzięła się Baba do czyszczenia najważniejszego elementu napędu w Szarych Strzałach. Metodą szejkową. To było kilka moich pierwszych razów:

1. Pierwsze rozkucie łańcucha.

1. Pierwsze szejkowanie łańcucha.

1. Pierwsze skuwanie łańcucha.

Nie jest to aż tak trudne jakby się to mogło wydawać, a efektywność w wyczyszczeniu łańcucha – porażająca :) Na czym polega metoda szejkowania? Dla mniej zorientowanych, polega ona na tym, że wkładamy rozkuty łańcuch do butelki (0,5L), wypełniamy rozpuszczalnikiem/benzyną/drogim odtłuszczaczem (ok 5-6cm od spodu butelki) i robimy szejka. Po czym wyjmujemy łańcuch… no właśnie. Z braku butelek po nestea (mają szerokie otwory) dwie butelki skończyły tak:

Butelki jednorazowego użytku ;)
Butelki jednorazowego użytku ;)

Łańcuch na początku nie chce w całości wejść do takiej buteleczki, jednak po zetknięciu się z substancją rozpuszczającą smar i brud szybko zajmuje mniej niż 1/2 butelki. Jednak może nastąpić problem z jego wyjęciem, bo ów łańcuch lubi się zakleszczać w dziwnych kształtach, zupełnie niepożądanych – i nie było rady – nożyczki poszły w ruch!

Kontynuując temat, po wyjęciu łańcucha, w zależności od substancji, której użyć zamierzasz (ja użyłam rozpuszczalnika) łańcuch jest suchy, można go dla pewności przetrzeć suchą i czystą szmatką i ponownie wpiąć w napęd. No cóż, skuwanie jest troszkę trudniejsze, ale wykonalne ;)

Czyściutki łańcuch, prawie jak nowy!
Czyściutki łańcuch, prawie jak nowy!

Nie dajcie się zwieść temu, co widzicie na fotce :) Te brązowe naloty, to pozostałości po suchym wosku, którego lubię używać ze względu na nie łapanie brudu, choć może nie jest aż tak wydajny (swoją drogą, jak rozpoznać „wydajność”?Bardziej skrzypi czy trudniej się pedałuje?). Następnie trzeba znów naoliwić łańcuch, pierwsze podejście – nie żałuj oliwki/smaru na łańcuch, przekręć korbą kilka razy i zostaw na jakiś czas (najlepiej na całą noc, ale ja aż tak cierpliwa nie byłam) i nadmiar smaru zetrzyj suchą, czystą szmatką.

Cała zabawa zajęła mi mnóstwo czasu, plecy bolą od kulenia się przy zakładaniu łańcucha i chyba już wiem, po co serwisowe stojaki są tak wysokie ;) Robota zrobiona, następne szejkowanie za miesiąc, ale żeby nie osłabić łańcuchów – chyba zainwestuję w spinki.

Teraz sprawa do znawców tematu. Sposobów na łańcuch jest całe mnóstwo, jednak czy ktoś z Was zna sposób na wyczyszczenie kasety w domowych warunkach? NIE w wannie, NIE na balkonie i NIE rozpryskując szczotką syfem z kasety w promieniu 2m²? Za użyteczne rady będę szczególnie wdzięczna i stado innych majsterkujących bab również.

Z poważaniem,

Baba na rowerze