Dlaczego kobiety mają trudniej?

with 2 komentarze

Kobiety w sporcie mają trudniej, bo są mniejsze.

Żart.

To znaczy nie do końca żart, bo to prawda, ale nie o to chodzi.

Mały test na początek:

  • ilu znasz zawodowych kolarzy lub innych sportowców, którzy mają dzieci pracując zawodowo?
  • ile znasz zawodowych kolarek lub innych sportsmenek, które mają dzieci pracując zawodowo?

Na pierwsze pytanie możemy sobie darować wymienianie, bo nam palców u rąk braknie, ale z polskich twarzy wystarczy wymienić Bogdana Czarnotę, Michała Gołasia czy Przemka Niemca.

Na drugie pytanie, w pierwszej chwili nasuwa mi się tylko jedno nazwisko – Gunn-Rita Dahle Flesjå. Absolutny ideał, zdecydowała się na dziecko dość późno biorąc pod uwagę biologiczny wiek, do tego zdołała powrócić do naprawdę świetnej dyspozycji w Pucharach Świata w XCO czy Mistrzostwach Świata w XCM.

Gunn-Rita z synkiem (źródło /source: fb, official fanpage)

Podział obowiązków rodzicielskich Przemka Niemca czy Gunn-Rity nie jest równy, ponieważ Przemek jako mężczyzna nie musi przechodzić trudnego okresu ciąży, połogu i okresu karmienia piersią. Nie mówiąc o burzy hormonalnej. Kwestia wychowania dziecka już leży w geście znanych rodziców – tu już nie będę się wtrącać :) Najczęściej to matka jest przy dziecku, ojciec w tym czasie rozwija pasję / ciężko pracuje, nie musi myśleć o tym, czym nakarmić latorośl, choć tęsknota za szkrabem pewnie jest i to duża.

Kobieta chcąc wejść na wyżyny międzynarodowej kariery sportowej najczęściej rezygnuje z rodziny, nie mogąc jej poświęcić zbyt dużo (kilka tygodni w ciągu roku) czasu, często nie ma okazji nawet poznać faceta swojego życia nie związanego ze sportem, często związki nie wytrzymują próby czasu i odległości. W bardzo wielu przypadkach decydując się na założenie rodziny, kobieta kończy karierę (lub robi przerwę, po której zakończeniu forma daleka jest sprzed przerwy), musi przewartościować dotychczasowe życie.

Dlatego kobiety mają trudniej. Nawet nie będę się specjalnie rozwodzić się nad socjologicznymi wywodami typu rola społeczna kobiety, ale musimy mieć świadomość poświęcenia, które czynią sportsmenki dla osiągów, dla emocji kibiców, dla spełnienia się w tym co kochają.

Dlatego teraz inaczej spojrzysz na Justynę Kowalczyk czy Maję Włoszczowską…

Baba na rowerze.