Przegląd prasy rowerowej

with Brak komentarzy

Część z Was, moje drogie czytelniczki czyta magazyny o tematyce rowerowej, część nie. I nie dziwię się tej drugiej części. Sama czytam aktywnie dwie pozycje z 4 pozycji o których wiem i przez długi czas budził się we mnie swoisty feminizm rowerowy, że w ogóle nie pisze się o sprzęcie i odzieży przeznaczonej dla kobiet.

Na szczęście, powoli magazyny zaczynają pewną część papieru przeznaczać dla nas. Już jest co czytać w empiku w przerwie śniadaniowej w pracy ;)

Pierwszym magazynem, który dał może niezbyt udaną wkładkę dla nas był oceniony przeze mnie Bike. Kolejne wkładki już nie były oczywistą oczywistością, za co im się ode mnie srogo dostało. W ostatnim numerze bike proponuje szosy w średnim przedziale cenowym, co cieszy, bo okazuje się, że producenci rowerów produkują damki nie tylko wyposażone skrajnie podstawowo i skrajnie zawodowe rowery. Oprócz tego możemy zobaczyć propozycje jaskrawych jak kanarki ciuchów na wycieczki górskie (luźne, na szosę się niezbyt nadaje).

6 właściwych rowerów wg magazynu bike
6 właściwych rowerów wg magazynu bike

Za ciosem poszedł również bikeBoard, który razem z rowerami o damskiej geometrii proponuje zestawy odzieżowe i dodatki. Jest co czytać, a dla tych z Was, które zastanawiają się nad kupnem nowego bicykla znalazł się wreszcie punkt odniesienia w prasie :) Do tego testowane rowery choć mnie się nie podobają (jeszcze), to muszę im przyznać, że są dobrze wyposażone a ich cena zaczyna się w jedynym słusznym przedziale cenowym 2000 zł +

Propozycja od bikeBoard
Propozycja od bikeBoard

Magazyn Rowerowy pod tym względem tkwi nieco za konkurencją, ale w kwietniowym wydaniu można przeczytać rzeczowy artykuł o kobiecym peletonie (Szosa jest kobietą), jego bolączkach i mocnych stronach. Dobra lekcja historii dla mnie ;) Na majowy numer jeszcze nam przyjdzie poczekać kilka dni, żeby sprawdzić, czy dogonili konkurencję i poszukać babskiego akcentu.

Jakiś czas temu chłopaki z Maratony mtb xc zapytali czytelników o szansę przetrwania magazynu rowerowego skierowanego tylko dla Pań. Cóż, ze smutkiem muszę przyznać, że w obecnej chwili taki magazyn nie przetrwałby dwóch miesięcy, ale można przypuszczać, że w niedalekiej przyszłości (2-5lat) z któregoś magazynu wyodrębni się osobna gazetka.

Te dobre czasy muszą kiedyś nadejść :)

Miłego czytania,
Baba na rowerze.