Ubierzmy się w adidasie

90 Przeczytano

Lubię sobie czasami powisieć na stronach producentów odzieży sportowej. Tak się składa, że moją ulubioną marką jest adidas i strasznie do niedawna żałowałam, że nie ma w Polskiej dystrybucji ciuchów na rower, podczas gdy miałam żywe dowody na istnienie takich w postaci moich dwóch bluz w kolorze miętowym i białym oraz obrazkach na stronie wiggle.com

Jakie było moje zdziwienie, gdy przypadkiem, szukając bluzki w promocyjnej cenie trafiłam na kolekcję rowerową. Radość trwała około 1 sekundy, gdyż naturalny odruchem moich oczu jest szukanie ceny. No cóż, na obecną chwilę mogę sobie powzdychać, lub poczekać, aż się lato skończy ;)

Na początek mała zapowiedź, film znaleziony na vimeo.

1. Supernova cycling jersey

Koszulka Adidas Supernova – 379zł

Może się podobać. Zwłaszcza paniom, które lubią minimalizm, gdzie nie ma miejsca na zbędne detale. Niby czarny przeważa, ale dobrze przełamane niebieską górą. Nosiłabym.

2. Koszulka Response Tour

Tym razem na biało – Response Tour za 299zł

Ta biała już na mnie wrażenia aż tak dobrego nie robi, choć brzydka nie jest. Kojarzy się raczej ze zwykłą bluzką do biegania. Cena jest jednak o 100zł przystępniejsza.

3. Krótkie spodenki Supernova, bez szelek

Spodenki Supernova – 399zł

Redaktorki totalwomenscycling.co.uk stwierdziły, że wkładka jest wykonana z dobrych materiałów, jednak same spodenki nie pełnią w ogóle funkcji kompresyjnej a forma z przodu nie jest wygodna z przodu, na wysokości brzucha. Cóż, ocenę mają dobrą. Ale pewnie nie za tą kwotę :)

4. Koszulka z długim rękawem, Response Tour

Koszulka z długimi rękawami – 329zł

5. Kamizelka Response Tour

Kamizelka Reponse Tour – 379zł

Chyba jeden z najciekawszych produktów, fajnie się prezentuje i sprawia wrażenie grubej, zdjęcia z sieci weryfikują to wrażenie ;)

6. Na sam koniec – kurtka przeciwdeszczowa, Response Tour

Najdroższa propozycja od adidasa – kurtka przeciwdeszczowa – 499zł

Podsumowanie.

Uprzedzam, artykuł nie jest sponsorowany, otwarcie przyznałam się Wam do mojej sympatii do tej firmy. Lista produktów u polskiego dystrybutora jest dość uboga w stosunku do brytyjskiego czy chociażby czeskiego, gdzie są warianty kolorystyczne i nawet ubrania do mtb (!). Jednak dobrze, że w ogóle pojawiły się te ubrania, chociaż bez osobnego działu „kolarstwo”. Ceny też są zaporowe, tym bardziej, że gdyby część z nas zechciała sięgnąć po ubrania z wyższej półki cenowej, sięgnęłaby prędzej po takie marki jak Castelli, Rapha, Endura czy Pearl Izumi, które na swoją pozycję na rynku pracowały ostatnie kilka dekad.

W przypadku adidasa warto czekać na wyprzedaże ale pamiętajcie, że wtedy towar rozchodzi się w okamgnieniu! Ceny wtedy osiągają często -40-60% od wyjściowej ceny.

Kto czatuje ze mną na przeceny? :)

Baba na rowerze.