Kiedy krem na obtarcia zawodzi…

1 503 Przeczytano

… pora poważnie zastanowić się nad źródłem nieprzyjemności. Nie da się ukryć, że większość babeczek zniechęca się do jazdy na rowerze właśnie z powodu podrażnień intymnych miejsc. Jest to naturalne i zetknął się z tym problemem każdy, kto zaczął jeździć na dłuższe wyprawy niż tylko do sklepu, na kawę na drugim końcu miasta lub nad pobliską rzekę.

Sposobów na wyeliminowanie problemu jest kilka, warto je wszystkie sprawdzić. Często wymagać to będzie długiego czasu „testowania” ale jazda wreszcie bez bólu, drętwienia i obtarć jest tego warta.

1. Dyskomfort – tak, ból – nie

Przede wszystkim musisz sobie zdać sprawę z tego, że jazda na siodełku przez kilka godzin może być niewygodna. Przecież nawet leżenie na kanapie przez kilka godzin zaczyna uwierać, wciąż poprawiasz się, aby było wygodnie.
Niektórzy ludzie potrafią siedzieć godzinami na siodełku rowerowym, nawet tygodnie i nie doskwiera im nic, inni zaś męczą się już po dwóch godzinach jazdy na rowerze. Musisz sobie zdać sprawę skąd się biorą obtarcia – są one efektem tarcia części ciała przez materiał o siodełko w czasie jazdy. Często przyczyną są warstwy niezbyt ściśle do siebie przylegające, co pozwala na ich ruch względem innych powierzchni.

2.Krem na obtarcia (chamois cream)

Stosunkowo tani sposób na poradzenie sobie z bólem, pod warunkiem, że wszystkie pozostałe punkty (poniżej) zostały sprawdzone a efekt jest taki, że obtarcia dalej występują, prawdopodobnie z powodu wrażliwej skóry. Który krem będzie akurat idealny dla Ciebie, musisz sama sprawdzić. Niektórym wystarczy sudocrem, innym wazelina a jeszcze kolejnym tylko kremy z górnej półki. Każdy ma inną konsystencję, ale wspólny cel: zmniejszyć tarcie i chronić skórę przeciw obtarciom. Niektóre typy kremów nadają się do aplikowania na wkład spodenek zamiast na skórę.

3. Spodenki

Ale odkrycie.
Wiadomo, że spodenki mogą uratować komfort oraz tabun kobiet przed porzuceniem roweru w kąt w odpowiedzi na otarcia spowodowane w tak delikatnym miejscu.
Czym jednak powinny się charakteryzować spodenki? Przede wszystkim (z własnego doświadczenia) odradzam te, których wkładki mają szwy. I nie chodzi mi o szwy dookoła wkładki, mocujące je do lycry a raczej te, których wkładka jest zrobiona z dwukolorowego materiału. Nawet najbardziej płaskie szwy obcierały mnie niemiłosiernie, żadne środki na otarcia nie były w stanie umilić dłuższych wypadów na rowerze.

Wkładka po lewej - do bani, wkładka po prawej do spodenek ;)
Wkładka po lewej – do bani, wkładka po prawej do spodenek ;)

Komfort jazdy podniesie również wkładka, którą jak się ściśnie, wydaje się trochę za twarda – pianka nie ubije się aż tak szybko i nie będzie tak łatwo przewodzić drgań. Cienkie wkładki w spodenkach w wielu przypadkach nadają się tylko naprawdę na krótką przejażdżkę np. po mieście.
Spodenki nie mogą być luźne, powinny być dobrze dopasowane a materiał, z którego zostały wykonane powinien trzymać „pampers” w jednym miejscu. Nie ma mowy o jego przesuwaniu się. Zabieg ten eliminuje tarcie pampersa o wrażliwą skórę.
Jeśli uwielbiasz długie, szybkie jazdy polecam spodenki z szelkami – jest to co prawda kwestia indywidualnych upodobań, jednak szelki sprawiają, że spodenki nie obsuwają się (jeśli nie kupiłaś za dużych), no i nic nie uciska w pasie :)

4. Ustawienia roweru

Rower powinien być jak dobry biustonosz – tylko Twój i dobrany do Ciebie. Zmieniaj ustawienia tego, co dostałaś w nim fabrycznie – wysokość i ustawienie siodła przód/tył, ewentualnie możesz pochylić lekko (!) nosek siodła w górę lub w dół. Pamiętaj, że w ustawieniu siodełka wystarczą, i to dosłownie milimetry. Możesz również obniżyć lub podnieść do góry kierownicę poprzez odwrócenie mostka. Każdą zmianę przetestuj na dłuższej jeździe, dopiero ona zweryfikuje kierunek podążania domorosłego dopasowania roweru (bike fitting). W gorszym przypadku może się to wiązać z kosztami, np. wymiana kierownicy lub mostka albo siodła, ale o tym później.
Aha, to, co napisałam w tym punkcie ma sens pod warunkiem, że kupiłaś rower dobrej wielkości ramy :)

5. Siodełko

Wreszcie omówię temat siodełka. Jeśli kupiłaś rower o damskiej geometrii w tym sezonie, lub stosunkowo niedawno, jest szansa, że Twój rower został wyposażony nie tylko w różowe siodło, ale i nieco szersze niż w męskich odpowiednikach (damskie szerokości to najczęściej 140mm i 145mm). Natura tak nas stworzyła, że my, kobiety mamy szerszą miednicę, abyśmy mogły wydawać bez problemu potomstwo na świat, w związku z czym siodełka przeznaczone do węższych miednic męskich nie są dla nas wygodne, które z taką lubością wrzynają się nam w… wrzynają się.

Poznajcie Bontrager affinity RXL Carbon
Poznajcie Bontrager affinity RXL Carbon

Obecnie na rynku można znaleźć naprawdę szeroki wybór siodełek, ale oprócz wyglądu, czy koloru kieruj się również wygodą – w związku z czym poszukaj taki sklep, który pozwoli Ci siodło testować przez jakiś czas, po czym jak Ci nie będzie odpowiadać, możesz je zwrócić i wymienić na inny model. Możesz wybrać topowe siodło Selle Italia SLR Lady Flow o maksymalnym otworze lub miękką kanapę WTB Speed She. Dobrze dobrane siodełko potrafi zmienić naprawdę wiele, nie wiesz jednak czy trafisz na model, który kosztuje 699,99zł czy 89zł i waży 300g ale DLA CIEBIE jest super wygodne i możesz na nim zjechać cały świat.

6. Inne?

Często zmiana pozycji na rowerze wymagać będzie zmiany niektórych części jak np. mostek, kierownica (inny kształt), co wiąże się z kosztami. Zanim zdecydujesz się na kupno nowej części, pożycz od kogoś żądany element i go przetestuj porządnie również w kilku wariantach z ustawieniem np. wysunięcie siodła.
Bardzo drastyczne, zwłaszcza jeśli kochamy swój rower miłością dozgonną – ale być może masz źle dobraną ramę do preferowanego stylu jazdy. Tu niestety pomoże tylko zmiana roweru. Jednak powyższe rady powinny Ci już nieco ułatwić wybór nowego nabytku tak, aby jazdy na nim były wyjątkowe z powodu rzeczy, które na nim zobaczysz a nie odczujesz i to boleśnie.

Trochę kryptoreklamy: Ten artykuł możesz też przeczytać na velonews.pl

Baba na rowerze