Tour de Pologne nie istnieje

with Brak komentarzy

…przynamniej dla mnie. Płaskie etapy są nudne. Nawet w tym roku los tak pokierował moim życiem, że nie miałam czasu nawet od czasu do czasu zerknąć na jakieś przecieki na fejsie. Myślałam, że sobie zrobię ofensywę do płaskich etapów bliżej weekendu, kiedy to peleton TdP zawita w moje strony. Niestety. Nic z tego nie będzie, bo druga połowa wakacji to wzmożony ruch turystyczny w mojej pracy, dzięki czemu wyczerpana fizycznie nie mam ochoty na siłownię umysłową (aby napisać pełen emocji tekst i przygotować zdjęcia) no i nie dojadę na czas, aby cyknąć jakieś fotki naszym ziomalom w jakimś fajnym miejscu.

Mam również wrażenie, że te ucieczki naszych na mało kim robią wrażenie i czytając relacje z różnych źródeł mam wrażenie, że tego touru nie ma w ogóle. Tym mniej żałuję, że nie oglądam relacji TV.

Ucieczka od peletonu. Zdjęcie: Magazyn Rowerowy (klik:łącze)

Kolejny raz polski tour jest mało polski.

Baba na rowerze.