Test pompki Lezyne na naboje CO2

822 Przeczytano

Dostałam na testy pompkę Lezyne na naboje CO2. Jest to model LEZYNE TRIGGER SPEED DRIVE CO2.

Co mogę powiedzieć o samej pompce a raczej zaworze do naboju?

Jest śmiesznie mała, zrobiona z aluminium CNC a sam zaworek jest przystosowany do dętek z wentylem „presta”. W przeciwieństwie do innych pompek, Lezyne Trigger Speed nie zakręca się wokół wentyla a zakłada się go na niego, a umieszczona wewnątrz uszczelka (tzw. Slip-Fit System) zapobiega uciekaniu gazu nie tam, gdzie trzeba. W zestawie za ok. 109zł otrzymujemy zawór i nabój CO2 16g i „ubranko”, które zapobiegnie odmrożeniom dłoni w czasie pompowania.

Zapalniczka obrazuje wielkość pompki Lezyne
Zapalniczka obrazuje wielkość pompki Lezyne

Do takich ustrojostw, które w sobie zawierają sprężony gaz podchodzę z dużą ostrożnością. Wiecie, miałam obawy, czy mi to nie wybuchnie w ręce i tym podobne ;)

Nauczywszy się na youtubie obsługi tej pompeczki wybrałam się na przestrzeń otwartą, spuściłam powietrze z opony i zabrałam się do nadzwyczajnie krótkiego testu.

Pompka gotowa do pracy!
Pompka gotowa do pracy!

Nabój warto wkręcić bez płaszczyka ochronnego, gdyż przy dokręceniu płaszczyk się obraca i nie wiadomo, czy się wkręcił do końca czy też nie. Następną czynnością, którą trzeba wykonać, to nałożenie zaworka na wentyl i dociśnięcie. Opona dosłownie rośnie w oczach i po kilku sekundach mamy już napompowane koło :) Nabój 16g wystarczy do napompowania koła 26″ do ok. 2 atmosfer.

Zastanawiasz się, po co jest płaszczyk na nabój? Ano po to, że w czasie uwalniania gazu cała konstrukcja pokrywa się lodem – gaz w stanie ciekłym jest „ciepły”, natomiast zmieniając stan w gazowy obniża mocno temperaturę otoczenia, co zresztą dobrze widać na filmie i zdjęciach. Operacja choć krótka, może delikatnie odmrozić naskórek.

Zamrożony zaworek pompki
Zamrożony zaworek pompki

Przyczepić się mogę do nietrwałości uszczelki, po jednorazowym użyciu uszczerbiła mi się, mam nadzieję, że nie zaważy to na dalszym użytkowaniu.

Na dowód łatwości użycia pompki Lezynę postanowiłam zabawić się i zrobiłam filmik. Co prawda, nie jest on doskonałej jakości, ale to mój pierwszy raz, także wybaczcie :) Z czasem będzie lepiej :)

Film tak naprawdę powinien trwać jakieś …15 sekund. Ale jako, że to był mój absolutnie pierwszy raz użycia pompki na nabój CO2 trochę się przedłużył ;)

Wrażenia?

SUPER, nawet nie zdążyłam się spocić ze stresu a koło już było napompowane :) Pompki przymocowanej do roweru nie używa się zbyt często, więc zamiast dźwigać różne ustrojostwa można wziąć ze sobą coś kompaktowego i do tego niesamowicie szybko pompującego koło. Ryzyko uszkodzenia wentyla, a dokładniej mówiąc zaworka w wentylu jest znikome, gdyż jedyny ruch jaki wykonujemy to dociśnięcie do koła. Żadnego machania, przez które wielu rowerzystów zniszczyło wentyle.

Plusy:

+ gabaryty

+ łatwość użycia

+ bardzo lekka

Minusy:

– jednorazowy zakup jest dość duży, do tego dochodzą koszty naboi

– uszczelka nie wytrzymała próby

– brak mocowania do roweru (chociażby pomyślnie zrobiony rzep)

Baba na rowerze