Wyznania psychofanki – 2 minuty z Mają

with Brak komentarzy

O tym, że na krakowskich targach książki Maja będzie podpisywała (i sprzedawała) swoją autorską książkę wraz ze współautorem Julianem Obrockim pisałam w recenzji „(Sz)Koła życia”.

Wszystko wydawało się wyliczone idealnie w czasie, aż do momentu, gdy zobaczyłam kolejkę do ExpoBusa. Postałyśmy chwilę z Iwoną, po czym zakomendowałam „idziemy na tramwaj!” i tak też uczyniłyśmy. Jako-taka znajomość miasta Grodu Kraka pomogła nam w szybkim, niemalże autobusowym tempie dotrzeć na miejsce. Jednak, jakież było moje zdziwienie na widok kolejki do hali Expo… a do 12-tej zostało tylko 25 minut! Maja była prawie cała dla publiki od 12 do 13 – tej, więc tylko strasznie krótka godzina była, aby spełnić marzenia setkom osób.

Taka mała kolejeczka. Za nami formowało się drugie tyle chętnych do wejścia na targi
Taka mała kolejeczka. Za nami formowało się drugie tyle chętnych do wejścia na targi

Kolejka ruszała się na szczęście dość żwawo, dzięki czemu po 30 minutach przeciskałyśmy się z Iwoną „na śledzia” szukając stanowiska C-32, gdzie urzędowała Włoszczowska. Miałam tajne zadanie kupić jeszcze dodatkowe egzemplarze dla znajomych, książki po promocyjnej, nieco niższej cenie, które można było nabyć na miejscu (cholery ciężkie strasznie! Kolejną książkę proszę w wydaniu |EKO|) i kolejnym przyjemnym akcentem było, że w gęstej kolejce do naszego numer jeden w kobiecym XCO pierwszeństwo mieli właściciele książek ;)

Milion zakochanych ;)
Milion zakochanych ;)

Po kilku strasznie długich minutach nadeszła nasza kolej :D Ja miałam 3 książki, powiedziałam do Mai, że „ja dzisiaj będę hurtowo„, na co Maja odpowiedziała:

to miód dla moich oczu, taki widok” :)

Życzyłam powodzenia na przyszły sezon, nie bolącej ręki po tylu podpisach i ustąpiłam miejsca Iwonie. Młodej też się coś od życia należy :)

Nadeszła wiekopomna chwila :D
Nadeszła wiekopomna chwila :D

Ręce strasznie mi się trzęsły, szkoda, że nie było okazji zapytać o parę miłych rzeczy, ale tak po prawdzie, to z wrażenia i podniecenia zapomniałam o tym wszystkim :P Grunt, że solidnie nastraszyłam Młodą, że jak mi zrobi nieostre zdjęcia, to zakończy żywot zanim dostanie autograf Mai ;) I grunt, że mimo trzęsących się rąk, zrobiłam jej również piękne zdjęcia :D (wiecie, jak mocno zwracam uwagę na fotografię, sami możecie obejrzeć moje nienajgorsze zdjęcia. Umarłabym nie mając ostrego zdjęcia z Mają ;) )

Młoda skomentowała to zresztą tak:

Na autorskim spotkaniu z Mają Włoszczowską, przeżyłam zawał,zgon i palpitację serca :) W życiu się tak nie denerwowałam i jednocześnie cieszyłam spotkaniem! Pięknie! <3 :D

Uśmieszek i lądujemy do ramki :D
Uśmieszek  do fotografa i lądujemy do ramki :D /J.Obrocki, M.Włoszczowska i BnR/

Zdecydowanie warto było wstać skoro świt o 8-ej aby jechać na targi :)

Zebrany plon - Włoszczowska i Pawlikowska w moim domu :)
Zebrany plon – Włoszczowska i Pawlikowska w moim domu :)

Do zobaczenia za rok, Maju!

(przeszczęśliwa) Baba na rowerze.