Jak kupić nowe części do roweru i nie zbankrutować?

with 12 komentarzy

Jeśli jesteś z tych, którzy aktywnie ścigają się / eksploatują rower w ciągu sezonu letniego a zimą go odstawiają, to jest to artykuł dla Ciebie.

Zima jaka jest, każdy widzi. Da się ją lubić, mimo, że większość świata jej nienawidzi przez własne lenistwo. Ale zima jest też najlepszym czasem, aby kupić kilka części czy akcesoriów, które mogą przydać się nam „po przebudzeniu” wiosny.

Koszty wyjazdów na maratony czy zawody kolarskie ogólnie rzecz biorąc potrafią być dość wysokie, jeśli zsumujemy cały sezon. Ja wolałabym tego nie robić, ale w życiu każdego kolarza przychodzi w końcu na to pora. Nie każdy zarabia średnią krajową w związku z tym, w czasie sezonu nazwijmy go roboczo ściganckiego, każdy defekt czy zakończony żywot części rowerowej to niemile widziany wydatek.

Grupa Shimano SLX (poglądowy obrazek)

Od tego jest dość długa zima, aby temu zaradzić.

Załóżmy, że duże śniegi spadną w grudniu (lub pojawią się siarczyste mrozy) i będą się trzymać do połowy marca – daje nam to 3,5 miesiąca w czasie których można kupić w sklepach internetowych części, często po promocyjnych okazjach – korzyść podwójna.

Co warto kupić w zimie? Wszystko czego potrzebujesz, na przykład:

  • łańcuch (ilość mocno uzależniona od kilometrów pokonywanych w sezonie, jednak na początek minimum do 2) koszt – ja ostatnio kupiłam KMC za 80zł (grudzień)
  • klocki hamulcowe – cena uzależniona od rodzaju klocków albo można kupić 4 pary klocków (2 na przód, 2 na tył)
  • oliwki/smary do łańcucha, amortyzatora itp.(styczeń)
  • napęd – jeśli masz zużyty
  • opony (marzec)
Obrazek poglądowy

Dodatkowo, można a nawet trzeba rozglądnąć się za czymś dla „oka”i ciała, ja będę szukać rękawiczek, które spełnia moje wysokie wymagania :)

Wyżej wymienione powody aby polubić zimę wydają się być prozaiczne a może nawet głupie, jednak przy odpowiednim rozplanowaniu można naprawdę nie umrzeć z głodu, gdy w czerwcu przyjdzie nam zmienić wszystko na raz…

Zepsuty rowerek

 

Powodzenia!

Baba na rowerze.