Respect everyone’s journey

150 Przeczytano

W święta Bożego Narodzenia, niejako przypadkiem wieńczące Stary Rok, zawsze, nieustannie składamy sobie dobre życzenia. Pomijając nowy rower, spełnienia wygranych zawodów, wyjechania na wymarzony szczyt czy zrobienie życiówki i nie padnięcia trupem zapominamy o najważniejszym – bezpieczeństwie.

Bezpieczeństwo zapewnia powrót nas, strudzonych pedałowaniem cyklistów do domu, gdzie nadpobudliwi bliscy oczekują na nasz powrót. Bezpieczeństwo, jako rzecz niewidzialna, tak często przez nas pomijana, nawet jeśli jeździmy w kasku i mamy mocne (i działające) lampki świecące po zmroku.

I nie chodzi tu o to, by coś komuś zabierać. Kierowcom drogi, rowerzystom usuwać kierowców i inne skrajne wymysły tolkienowskiej wyobraźni.

Tu chodzi o to, abyśmy my, użytkownicy drogi, wszyscy bez wyjątku szanowali się nawzajem. Wzajemny szacunek – cecha, która może uchronić nas od wielu niemiłych sytuacji.

Drodzy rowerzyści i drodzy kierowcy, wzajemnie szanujmy naszą codzienną podróż.

Dzielmy się tą kampanią, aby odbiła się jak najszerszym echem. I to nie tylko w rowerowym światku!

Baba na rowerze.