Babska Tygodniówka #3

125 Przeczytano

Bez bicia się przyznaję, że nie zrobiłam NIC. Absolutnie nic. Święta, przeprowadzka, pichcenie, lenistwo, paskudna pogoda. Wymówki, brak konsekwencji i jakieś świąteczne +10kg wagi. Ojojoj. Masakra.

Koniec obijania się Babo. Grubo przesadziłaś, grubo wyglądasz, nie jesteś już wizytówką, weź się do roboty!

Hmm…

ojojojoj

Baba na rowerze.