This Girl Can

with 33 komentarze

Na początek wyobraźmy sobie, że jesteśmy kobietą w rozmiarze mocny plus. Sprawa naszej tuszy to rzecz skomplikowana – czasami geny i pomagające im w tym obżarstwo, czasami brak ruchu. Czasami hormony. Nie ważne. W ramach noworocznego postanowienia wpisujesz w wyszukiwarkę google „klub fitness” i wybierasz ten w pobliżu. A jego reklama wygląda mniej więcej tak:

Dalej masz ochotę iść do tego klubu ze swoim ciałem? Pewnikiem w ciągu sekundy opętały Cię myśli typu:

„ubiorę luźny dres, nie będzie widać mojego sadła”
„aa nie idę, tam będą same takie laski. Jak ja będę wśród nich wyglądała?”
„w ogóle te zajęcia fitness są tylko dla szczupłych i zdrowych ludzi! :(„

I porzucasz myśli pójścia na siłownię. Ale po dłuższym namyśle, gdy natrętne myśli nie chcą dać spokoju, postanowiłaś dać sobie szansę i idziesz najpierw bez karnetu, na spróbowanie.  I na pierwszych przykładowych zajęciach wygląda to tak:

„o jezus maria! Co ja tu robię?”
„moje ruchy są beznadziejne! Ruszam się słoń w składzie porcelany.”
„aaaa uciekam, moje ciało to jedna galareta!”

Koniec wyobrażania sobie mocnego plusa.

Reklama dźwignią handlu. Oczywistym jest, że gdyby kluby fitness zaczęły się reklamować osobami w rozmiarach niewiele mających wspólnego z pojęciem zdrowego i szczupłego – ich obroty nie byłyby wysokie. Instruktorzy, czy osoby na których się wzorujemy to osoby najczęściej o smukłej sylwetce i formie przewyższającej nas o kilka lat porządnej harówy. Często chciałybyśmy (chcielibyście) być jak oni, ale często porzucamy myśli właściwie nic nie robiąc. Ale tak właściwie…

czym jest to spowodowane?

Badania, które przeprowadziła organizacja tworząca This Girl Can ujawniły, że strach przed wyrokiem/oceną jest główną przyczyną powstrzymującą kobiety przed przełamaniem się i uprawianiem sportu.

Pływam, ponieważ kocham moje ciało. Nie dlatego, że je nienawidzę.

Uprawianie sportu przez kobiety w stosunku do mężczyzn jest tak znikome, że chyba trudno będzie odnaleźć taką liczbę obrazującą różnicę. Mimo to, aż 75% kobiet wykazuje (wciąż bierną) chęć uprawiania jakiejkolwiek aktywności fizycznej.
Dlatego twarzami tej kampanii są takie dziewczyny jak Ty, Twoja koleżanka lub matka czy ja. Babki z krwi i kości. O proporcjach nie marketingowych, a prawdziwych.

Poznajcie Grace (22 lata):

Na zajęciach fitness (albo najlepiej na rowerze ;)) powinnaś odnaleźć przyjemność z tego co robisz, mimo że nie robisz tego po mistrzowsku – od tego są zawodowcy. Powinnaś dbać o swoje ciało nie tylko biernie upiększając się u kosmetyczki ale i czynnie, serce Ci za to podziękuje :) Daj się skusić i przełam już teraz swoje bariery!

Spinningująca, spocona Victoria (29lat):

♥Ale o co chodzi w tym całym This Girl Can?♥

Akcja This Girl Can powstała po to, aby zainspirować kobiety do truchtania, podskakiwania i ruchu aby udowodnić, że ocena społeczeństwa  jest do przeskoczenia.

Oto twarze kampanii :)

„Pocąc się jak świnia, czujesz się jak lisica”

Kelly (31 lat):

Chciałabym, abyśmy wspólnie zrobiły coś na kształt tej akcji na naszym podwórku. Znajdą się chętne oprócz mnie? Grube, chude, młode, stare, mamy, studentki… każda z nas może! Film akcji This Girl Can:

Baba na rowerze.