5 sposobów jak właściwie zadbać o odzież kolarską

with 5 komentarzy

Odzież kolarska to krótko mówiąc odzież „techniczna”, czyli o określonym działaniu np. odprowadzającym wilgoć na zewnątrz, zapobiegająca otarciom czy przechłodzeniu. Aby spełniała swoje zadanie jak nadłużej, należy również poświęcić jej chwilę uwagi a zapewnienia producenta będą bliskie prawdy i nasze zadowolenie na wysokim poziomie. Tym bardziej, że czasami decydujemy się wyłożyć nie mało kasy. Poniższe punkty w zasadzie odnoszą się do każdej odzieży technicznej, jesteśmy ludźmi o duchu sportowym, więc prawdopodobnie uprawiamy nie tylko kolarstwo :)

5 sposobów jak właściwie dbać o odzież kolarską

  1. Nie zostawiaj sterty mokrych ubrań. Kiedy wracasz z treningu/przejażdżki, rzeczą normalną jest, że się spociłaś, a razem z Tobą Twoje ubrania. Jeśli nie planujesz wrzucić ich od razu do pralki, rozwieś je, aby ułatwić im wyschnięcie, to przeciwdziała pojawieniu się bakterii odpowiedzialnych m.in. za smrodek, który może „zająć” ciuszki.
    Sterta mokrych, przepoconych i brudnych i długo leżących ubrań to nie jest dobry pomysł
  2. Nie ubieraj ponownie wciąż brudnych ubrań. Wydaje się to być śmieszne, a niektórzy takie rozwiązanie (ubranie lekko zabrudzonych/przepoconych ubrań) nazwą przyjazne ekologii, jednak najlepiej dla Ciebie, Twojej skóry i ubrań będzie, gdy na kolejny trening przystąpisz w czystych ubraniach. Zapaszek, który nie został sprany poprzednim razem będzie się nasilał wraz z każdym kolejnym założeniem brudnej odzieży. Nie wskazane jest to zwłaszcza w spodenkach, gdzie bakterie mogą sobie urządzić ucztę nie tylko na władce ale i na Twojej skórze powodując różnego rodzaju wypryski czy otarcia.
    Pomijając tworzenie się skorupy brudu, smrodu… jak rowerzysta wygląda w brudnych ubraniach?
  3. Zawsze zamykaj zamek i zapinaj rzepy przed wrzuceniem do pralki. Wirująca odzież w pralce, zwłaszcza jej elementy takie jak zamki czy rzepy mogą spowodować zniszczenia innej odzieży. Chyba nie chcesz, żeby nowa bluzka czy spodenki miały zmechacenia już po pierwszym praniu? Dodatkowo, oprócz zapięcia zamków i rzep warto przewrócić ubrania na lewą stronę.
    Innym sposobem na uniknięcie interakcji rzepów z pozostałą odzieżą mogą być woreczki do prania bielizny
  4. Delikatne pranie i suszenie. Ubrania kolarskie, w które inwestujesz swoje pieniądze należy też prać w odpowiednim programie i najczęściej bez użycia zmiękczaczy do tkanin. Nie zapominajmy również o trybie prania „ręcznego” – w sam raz na wypranie przepoconych ciuchów. Najlepiej zapamiętać zalecenia producenta z metki i się do nich stosować. Lycra schnie szybciej niż bawełna, więc zupełnie nie ma potrzeby suszyć jej w pełnym słońcu – tym samym przeciwdziałamy przebarwieniom powstałym suszeniu w ten sposób.
    Wybieraj odpowiedni program prania odzieży technicznej – często oznaczony jako „sport”
  5. Ubrania mimo wielu zabiegów wciąż śmierdzą? Ostatnim ratunkiem mogą być profesjonalne detergenty, które pomogą usunąć zapaszek. Z metod „naturalnych” może pomóc ocet. Ale zanim go nałożysz na tkaninę, przeprowadź test na małym, niewidocznym kawałku materiału, aby upewnić się, że ocet/detergent nie przebarwi koloru. 

Oczywista oczywistość? A jednak użytkownicy często zapominają o specjalnym traktowaniu odzieży do zadań specjalnych. Niewłaściwa pielęgnacja prowadzi do szybszego zużywania się odzieży lub co gorsza – niszczenia. Mam nadzieję, że właściwie dbacie o swoją odzież, bo bycie schludnym obowiązuje na każdej linii naszego życia.

Baba na Rowerze.

  • Sroka

    nic nie jest wspomniane o opcji prania ręcznego

    • Racja. Pranie ręczne wystarczająco delikatne i w sam raz. Ja jestem jednak zbyt leniwa na to ;) Chyba, że ciuch tylko przepocony :) Dodam do tekstu, dzięki :)

    • Pranie odzieży termo i membran to skomplikowany temat.Ze swojej strony polecę ten wpis: http://na-rower.com/jak-prac-odziez-termoaktywna-lub-z-membrana-2/

      Warto pamiętać by zawsze sprawdzić temperaturę prania podaną na metce. Ja dla pewności wszystkie ciuchy zawsze piorę w 30 stopniach Celsjusza. W takiej temp. nie ma też mowy o farbowaniu ubrań.

      • Nie pisałam nic o praniu odzieży z membraną, chociaż kurtki do takich należą. Ciekawy artykuł napisałeś, ale obarczony kilkoma błędami według mnie.

  • Zdecydowanie warto nawet na trasie, bez dostępu do pralki czy porządnej miski przeprać koszulkę choćby i w wodzie z butelki. Na dalsze trasy zawsze zabieram dwie koszulki, tak żeby jedna miała szansę wyschnąć nawet jeżeli słońca specjalnie nie ma.