Dętka uszczelniająca – hit czy kit?

with Brak komentarzy

Od znanego już Wam Bartka z TriCentre.pl dostałam również na testy zestaw od Slime – dętkę samouszczelniającą i łatki GI samoprzylepne.

Dętka samouszczelniająca się, to nic innego jak dętka wypełniona płynem, który po przedziurawieniu dętki zalewa dziurę, zalepiając ją zieloną (w tym przypadku) mazią, nie pozwalając powietrzu wydostać się i chroniąc nas przed nieprzyjemnych w skutkach (zwłaszcza, gdy nie mamy ze sobą zestawu naprawczego) kapciem. Patent znany głównie z opon bezdętkowych, popularnych w kolarstwie górskim, powoli wchodzi też w świat rowerów szosowych (na razie, jeśli chodzi o wrażenia z jazdy, to królują szytki*). Oczywiście są też takie małe tubki z zestawem uszczelniającym i gazem, jednak te z kolei stosuje się po złapaniu kapcia.

Slime Smart Tube

Produkt Slime Smart Tube budzi trochę kontrowersji u maniaków odchudzania – mianowicie dętka jest bardzo ciężka (~270 g). Pomijając fakt, że w dętce jest płyn, który dodaje trochę wagi, to sama dętka do cienkich też nie należy, dodając kolejny powód dla rozważenia jej przez osoby często łapiące gumę.

Załatwiwszy starą oponę od Jarka oraz deseczkę z gwoździem od Chłopa przystąpiłam z wypiekami na twarzy do testów. Poczułam się jak pogromcy mitów a we krwi buzowała mi ekscytacja. Po dłużącej się operacji zakładania nowej dętki i starej opony nastąpiłam bez zwlekania do działania. Oto efekty:

Podsumowanie:

Jak widać, pierwsze przebicie było znośne dla Smart Tube. Ubyło trochę powietrza, jednak można się dalej toczyć. Nawet dobrze, że trochę powietrza uleciało, bo lekko pływająca opona da nam do zrozumienia, że powinniśmy się zająć kołem po powrocie do domu. Natomiast drugie przebicie było już ponad siły Slime’a. Objawy, z którymi mieliśmy do czynienia były jednoznaczne – kapeć!

Z łatwością można zlokalizować miejsce przebicia
Z łatwością można zlokalizować miejsce przebicia

Ogólna ocena: 3/5
Cena: 4/5

Łatki GI [Genuine Innovations]

Przybór, który powinien mieć każdy. Zajmuje niewiele miejsca, nie wymaga butaprenu, 15 minut czekania aż klej chwyci i ręce zostają względnie czyste (a na pewno nie lepkie!).
Łatki samoprzylepne Genuine Innovations są pod kolor płynu uszczelniającego dętki Slime, jednak nie wolno ich stosować z tą dętką – wyciekający płyn uniemożliwia przyklejenie łatki, która wymaga suchej i czystej powierzchni (strat w łatkach: 1). Natomiast na zwykłej dętce daje rady. W zestawie otrzymujemy 6 łatek oraz papier ścierny do zmatowienia powierzchni dla lepszego klejenia. Należy pamiętać, że GI i wszystkie podobne produkty nie nadają się na rozcięcia czy rozszarpania dętek (miałam jedną przyszczypaną podczas niewłaściwego zakładania dętki), a do dziurek niewidocznych od razu. Żeby zlokalizować taką dziurę odradzam obracania jej w wodzie w poszukiwaniu bąbelków, bo później będziemy musieli zaczekać, aż dętka wyschnie ;) (strat w łatkach: 2).

Przygrzewanie kleju łatki
Przygrzewanie kleju łatki

Ogólnie klejenie dętki łatkami to czysta robota, pozwalająca dojechać bezpiecznie do domu. Poświęciłam 3 łatki, aby się nauczyć na błędach, przed którymi Was przestrzegałam wyżej, ale wypunktuję je poniżej. Łatek nie należy stosować na:

  • dętce z uszczelniaczem. Chyba, że jakimś cudem wysuszymy okolicę klejenia i płyn nie będzie wyciekał w trakcie nakładania łatki
  • dętce z dziurą większą niż ledwo widoczne gołym okiem przekłucia. Dziura od przyszczypania dętki między obręczą a kołem jest stanowczo za duża
  • …próba trzecia była już pomyślna :)

Ogólna ocena: 4/5
Cena: 5/5

Podsumowanie testów

Dętka z płynem uszczelniającym jest dobra opcją dla osób często łapiących kapcie. Wersja normalna, ciężka ma grubą gumę i to jest dla osób, które naprawdę mają problem z kapciami. Producent przewidział również zainteresowanie maniaków wagi i wydał lżejszą wersję lite, w której pewnie ścianki dętki są cieńsze. Nie wiem czy zdecydowałabym się na założenie dętek z płynem do mojej szosy. Prędzej do roweru górskiego, gdzie prawdopodobieństwo przebicia dętki jest wyższe.
Natomiast łatki – to produkt, który osobiście zawsze wożę ze sobą, mam psychiczny komfort, że jakby co, to zakleję i pojadę dalej. Zajmuje tyle miejsca, to 4 złote po złotówce, jest sto razy lżejsze a równie przydatne. Z pewnością mogę je polecić.

Bartku – dziękuję za udostępnienie mi tych produktów do testu i temu, że czułam się jak mały naukowiec na lekcji fizyki, Jarku – dzięki za oponę :) i Chłopie – za deseczkę, która wciąż czeka na jej wyrzucenie :)

Baba na rowerze

*szytki – oponodętki, które nakleja się na obręcze. Normalnie mamy zestaw opona + dętka.