Co tworzy udany wyścig?

with Brak komentarzy

Co tworzy udany wyścig?

Wielu z Was odpowie, że trasa.
Ktoś inny powie, że miejsce.
Jeszcze inni wskażą na uczestników.
Część z Was doceni świetną organizację.

Wszystkie składowe tworzą coś unikalnego, przepis na udany wyścig. Wszak każdy z nas jedzie po co innego na zawody. Jedni zmagają się z własnymi słabościami, inni z rywalami a inni jadą potrenować w wyścigowych warunkach. Gdzieś pomiędzy tymi grupami są ludzie, którzy wplatają w zawody walory krajoznawcze.

Ale to się składa tylko częściowo na dobre wspomnienia z wyścigu.

A teraz przypomnij sobie uśmiechnięte twarze w biurze zawodów, z cierpliwością odpowiadające na Wasze (dla nich powtarzające się) pytania.

Następnie przywróć w pamięci chwile, gdy spragniony otrzymałeś bidon z izotonikiem na bufecie, a inna osoba zadbała o poziom energii podając Ci banana.

Jeśli jeszcze to nie jest to, to w kubkach czekała woda lub na ostatniej rundzie cola. A gdy ujechany jak koń po westernie przekraczasz linię mety na bufecie otrzymujesz słony posiłek regeneracyjny i napój a miła obsługa zapyta, jak się jechało, jakby obchodził ich Twój los.

Miło było odpocząć na leżaku w ustronnym miejscu z nieziemskim widokiem? Obsługa, której nie widzisz, rozłożyła te leżaki specjalnie dla Twoich zmęczonych nóg.

A te kolorowe balony, nikomu niepotrzebne powinny Ci uświadomić, że bez nich nie byłoby wyścigu. Brak balonów, mediów i blichtru zostaw treningom.

Do tej mikstury powyżej dodaj wyjątkowych ludzi, którzy potrafią zebrać ludzi (często swoich przyjaciół) do pomocy w ramach dobrej woli, zwanej wolontariatem. Bo w sumie dużo radości tym ludziom sprawiają dobre słowa podzięki czy radość wypisana na twarzy kolarza na widok podawanej coli. Słowa o czynach idą w świat i ściągają kolejnych wyjątkowych ludzi – czyli Was / nas, zawodników.

Mówi się, że żeby zrobić dobry wyścig, trzeba samemu wziąć udział w wielu zawodach, zwłaszcza za granicą, gdzie poziom jest sto lat przed Polskim zakompleksionym podwórkiem. Sama obecność na zawodach nie wystarczy, trzeba to jeszcze umiejętnie zrobić u nas i wycisnąć z tego, co się ma jak najwięcej. Od jakiegoś czasu poprzeczkę innym organizatorom mocno podnoszą goście tworzący Tatra Cycling Events.

I wiecie co?

I bardzo dobrze, bo wszyscy zasługujemy na zajebiste zawody od A do Z.

Baba na Rowerze.