Ochrona ust – Tisane Sport

with Brak komentarzy

Recenzja pomadki przeznaczonej dla osób aktywnych

 

W maju odezwała się do mnie przedstawicielka marki Tisane, znanej głównie z produkcji pomadek do ust. Zgodziłam się na sprawdzenie ich najnowszego produktu przeznaczonego dla osób aktywnych, choć niespecjalnie przepadam za produktami o specyficznym smaku szminki. Na co dzień korzystam z innych produktów, ale chciałam zaspokoić swoją ciekawość.

Charakterystyka Tisane Sport

 

Pomadka Tisane Sport charakteryzuje się obecnością filtra ochronnego SPF 30 chroniącą przed działaniem promieni słonecznych oraz dodatkiem ekstraktów ziół (z jeżówki purpurowej, melisy lekarskiej i ostropestu plamistego), miodu, oleju z oliwek, masła shea, masła kakaowego, oleju rycynowego, wosku pszczelego, wosku carnauba, lanoliny, witaminy E – wspomagających regenerację spierzchniętych ust. 

skład pomadki Tisane Sport
Skład Tisane Sport

Pierwsze wrażenia i użytkowanie

 

Po otwarciu opakowania wykręciłam sztyft i ku mojemu zniesmaczeniu, ma on kształt szminki tradycyjnej, co moim zdaniem utrudnia szybką aplikację na usta. Lepiej sprawdziłby się płaski sztyft (no i faceci by się nie wstydzili go używać). Sam sztyft jest bardzo zwarty i odporny na wysoką temperaturę (sprawdzone na +30 st C), co oznacza, że nie rozpływa się i można w każdej chwili zaaplikować pomadkę na usta. Smak lub raczej doznania smakowo – węchowe są dalekie od moich ideałów, wciąż obecny jest ten specyficzny smak pomadek, których nie lubiłam i używałam konkurencyjnych produktów. Jednak konsystencję Tisane Sport na użytek sportowy oceniam bardzo dobrze, ponieważ usta nie błyszczą się (tak, nadaje się dla facetów!) i nie kleją jak w przypadku rzadszych pomadek, co pozwala na dłuższy czas „trwania” kosmetyku na ustach. Picie z bidonu nie wykańcza filmu, dopiero zjedzenie stałego produktu nadwątla jego ilość.

zdjecie pomadki
Tisane Sport sztyft



Podsumowanie

 

Używałam tej pomadki w 80% moich wyjść na rower. W pozostałych 20% zwyczajnie zapominałam przed wyjściem o tej czynności, co u mnie jest normą, odkąd ograniczyłam ilość używanych przeze mnie kosmetyków. Kolejnym plusem tej pomadki jest fakt, że nadaje się ona do stosowania zarówno latem, jak i zimą. Po 2,5 miesiącach używania pomadki muszę przyznać, że mało co mi ubyło ze sztyftu, więc można pochwalić wydajność. Cena tej pomadki jest adekwatna do tego, co otrzymujemy w zamian –  koszt zakupu oscyluje w granicach 12 zł za sztukę.

pomadki tisane na trawie
Pomadki Tisane Sport


Ocena końcowa:

 

Smak: 3
Działanie: 5
Cena: 5


Dziękuję firmie Farmapol za podesłanie produktu na testy!